środa, 3 maja 2017

WEEKENDOWNI: mała aktualizacja co u mnie i czemu mnie nie było.

Jak dobrze znowu tu wrócić, usiąść wygodnie przy biurku, ekranie i napisać kolejny banalny a jednak od siebie wpis. Ostatnio na blogu wieje pustkami,
jeden wpis na miesiąc to żadna rewelacja. Wena oraz chęci są jednak czasu brak jak i motywacji. Jasne, jeśli ktoś bardzo chce to zawsze ten czas wygospodaruje. 20 minut dziennie to nic jednak z motywacją jest u mnie dosyć ciężko. Na szczęście już ją znalazłam. Nie ma nic bardziej motywującego niż osoba, która nakłania Cię do dalszego spełniania się i rozwijania swoich zainteresowań, mało tego! Niema nic bardziej motywującego niż osoba, która chce Ci pomóc jak tylko potrafi w twoich zainteresowaniach.  Nie będę rzucała słów na wiatr, że wpisy będą systematycznie co tydzień, jak będą to będą i już. Wielkimi krokami zbliżamy się do zakończenia roku a co się z tym wiąże? Ostatnie poprawy czyli coś co każdy uczeń lubi najbardziej. Sporo do nadrobienia mam, jednak niektóre oceny mimo wszystko dobrze by było poprawić. A jak tam u Was?  Miałam bardzo dużo pomysłów na zdjęcia we wiosennym klimacie, jednak z ich realizacją wyszło nieco gorzej. Nie ma co popadać na laurach i korzystać z pogody jaka jest za oknem, raz deszcz raz słońce a mówią „W marcu jak garncu”…  Typowa Brytyjska pogoda zawitała do nas za która przepadam najbardziej jednak niekiedy jest małym mankamentem przez który zdjęcia nie wychodzą jak powinny wychodzić. Chłodne dni nakłaniają wręcz do wyjęcia ciepłych i grubych swetrów, siedzenia pod kocem z ulubioną herbatą i książka niczym podczas jesieni. Na dniach wybieram się na zdjęcia, a wiec może przy wielkich staraniach i odrobinie szczęścia będą się one nadawała do publikacji. Oby maj pomimo dużej ilości natłoku w szkole zaowocował moją aktywnością na blogu. Do zobaczenia niebawem!

4 komentarze :

  1. Nie pojmuję tej pogody.. jest maj, a ja ostatnio miałam nawet gruby szalik i rękawiczki, żeby nie zamarznąć! Ale wszystko idzie w dobrym kierunku!
    życzę wytrwałości w postanowieniu - systematyczność w każdej dziedzinie, także blogowaniu, jest najważniejsza :)

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie z motywacją jest dziwnie. Raz mam ochotę napisać 2748374 postów a nie mam pomysłow, a kiedy mam pomysł to nie chce mi się pisać. Ja mam dylemat z ocenami. Nie wiem czy je poprawiać na czerwony pasek, czy być wolnym człowiekiem i spędzić fajnie ostatnie dni 1 liceum :/
    obserwuje http://tutajjestem-lekkomyslny.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam tak samo jak kolega wyżej. Jednego dnia bloga pokazuje każdemu komu się da, mogłabym napisać 1000 postów, a za 3 dni nie mam wcale ochoty najchętniej bym poszła spać..
    Zapraszam do siebie http://veersonblog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. pogoda jest jeszcze fatalna, ale mam nadzieje, ze sie poprawi do czerwca! ja mam zawsze pomysl, siadam i pisze!
    dorey-doorey.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Komentarz czeka na zatwierdzenie.

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka